NA ANTENIE: Garda

Telewizje odpowiedzą za ujawnienie danych

Publikacja: 04.01.2017 g.15:18  Aktualizacja: 05.01.2017 g.10:38 Maciej Kluczka
Kroki prawne wobec stacji telewizyjnych, które podały nazwiska osób w czasie transmisji z procesu Adama Z. zapowiada w Radiu Merkury obrońca Adama Z.
Fot. Wojtek Wardejn

Wczoraj rozpoczął się proces oskarżonego o zabójstwo Ewy Tylman. Dwie stacje telewizyjne (TVN24 i TVP Info) nie zdążyły na czas wygłuszyć nazwisk byłej dziewczyny Adama Z., jego obecnego partnera oraz rodziny Adama Z i jej adres zamieszkania.

Możliwy jest pozew o zadośćuczynienie" - mówi mecenas Oliwia Adamczak. - Miałam kontakt telefoniczny z partnerem pana Adama i mam informację, że będzie podejmować kroki prawne. Nie wiem jeszcze czy będzie to pozywanie redakcji o zadośćuczynienie, ale na pewno nie zostawi tego bez żadnych działań. Także rodzina Adama Z., która usłyszała swoje dane: nazwiska i adresy zamieszkania też podejmie jakieś czynności.

W transmisji usłyszeć można było też nazwiska policjantów, którzy przesłuchiwali Adama Z. Adam Z. oskarża ich o znęcanie, wyśmiewanie jego homoseksualizmu oraz wymuszanie przyznania się do zabójstwa Ewy Tylman. Policjanci mają zeznawać na najbliższej rozprawie, mieli mieć zasłonięte twarze kominiarkami by nie można było rozpoznać ich tożsamości.

- To bardzo utrudnia dalszy tok procesu - mówi Radiu Merkury pełnomocnik rodziny Ewy Tylman mecenas Wojciech Wiza. - To nie tylko kwestia naruszenia dóbr osobistych, ale i elementarnego poczucia bezpieczeństwa tych policjantów i ich rodzin. To też problem z punktu widzenia zawodowego - może dojść do sytuacji, gdy ich zadania w policji będą musiały być zmienione właśnie ze względu na to, że ich nazwiska powiązane ze sprawą Ewy Tylman będą powszechne znane

Rzecznik Sądu Okręgowego w Poznaniu - sędzia Aleksander Brzozowski - powiedział nam, że o tym czy zostaną zmienione warunki dostępu mediów do procesu zdecyduje sąd prowadzący sprawę. Decyzję ogłosi na początku kolejnej rozprawy - czyli 17 stycznia.

O sprawę zapytaliśmy dwie stacje telewizyjne. Wysłaliśmy pytania do biura prasowe TVN24 i Centrum Informacji Telewizji Polskiej. Pytaliśmy o przyczynę tych błędów i czy redakcje są przygotowane na ewentualne kroki prawne pokrzywdzonych. Do tej pory odpisała nam tylko redakcja TVP.

W e-mailu czytamy, że trwa postępowanie wyjaśniające. Z kolei portal Presserwis cytuje oświadczenie, w którym telewizja przyznaje, że "podczas transmisji emitowanej z 3-minutowym opóźnieniem modło dojść do błędu technicznego. TVP sprawdza, jak do tego doszło, by taka sytuacja nigdy więcej się nie powtórzyła"

Maciej Kluczka Maciej Kluczka
http://radiomerkury.pl/n/cuAOPD
KOMENTARZE 4
Przemek 05.01.2017 godz. 06:40
Choroba to jest już plaga homoseksualizm i tego się nie da leczyć to po pierwsze. A drugie każdy ma prawo do prywatności nawet oskarżony a co dopiero dalsze otoczenie, o policji nie wspomnę. Media nie wykazały się profesjonalizmen mimo iż przekaz z 3 minutowym opóźnieniem był strzałem w dziesiątkę
fgk 04.01.2017 godz. 21:48
Wiadomo jak do tego doszło. Z TVP Info na fali dobrej zmiany powywalali kompetentnych ludzi (albo sami odeszli) i zostali tacy, którzy nie znają podstawowych zasad. Było już wejście reportera na żywo z papierosem w ustach, teraz wychodzą kolejne kwiatki.
Jaaa 04.01.2017 godz. 20:24
Podła manipulacja. Tylko jedna telewizja nie ogarnęła tematu. Dane upubliczniła tv, nomen omen, publiczna. Po co te kłamstwa?
hetman 04.01.2017 godz. 16:08
To jakaś tajemnica gdzie mieszka rodzina mordercy ? Co do homoseksualizmu to policjanci nie powinni tego wysmiewać.To poważna choroba którą należy leczyć...

SERWIS INFORMACYJNY


GODZINY: 13:00 14:00 15:00 16:00 17:00

internet@radiomerkury.pl 61 865 46 54

@TWITTER